Prawda w rękach religi staje się kłamstwem.
Dlaczego trzeba postawić taką tezę?
Ponieważ, gdyby prawda była podstawą religii, ta nie mogłaby odwolywać się do wyobraźni, lecz bazować na tym co realne.
Realia naszego życia pokazują człowiekowi to, że tylko on ze swoimi predyspozycjami i możliwościami może się rozijać. Jeżeli w ten rozwój wplecione bedą nierealne treści, to one będą hamować ów rozwój.
Dlatego od zarania dziejów człowieka, jego rozwój oparty był na poznawaniu, a te skierowane było i jest w stronę praw natury, których wspólnym mianownikiem jest symbioza.
Ta symbioza wskazywała właściwy kierunek rozwoju. I tak, każdy człowiek chce żyć, więc nie powinno się zabijać, a w razie zagrożenia tego życia, bronić go.
Każdy człowiek musi jeść, więc nikt nie powinien być głodny, a to oznacza, że nie powinno się kraść pożywienia.
Człowiek musi przedłużać gatunek, więc jego popęd seksualny nie powinien być hamowany przez wymyślone tezy o "świętości prokreacji", bo prokreacja jest wpisana w popęd seksualny.
Każdy człowiek jest powołany do aktywności, dlatego ta musi być podstawą do zaspakajania swoich potrzeb, a że człowiek jest istotą społeczną, nikt nie chce być wykorzystywany, czyli nie chce, aby inni żerowali na pracy innych nie wnosząc od siebie nic dla dobra społeczności.
Z powyższego wynika, że ludzie tworząc społeczność nie potrzebują autorytetów, które wyznaczą normy. Te normy wpisane są we wspólne doświadczanie natury przez wspólnotę.
I tak powinniśmy definiować prawdę.
Autorytarne normy wprowadzają chaos, a dla religi taki chaos jest najlepszą pożywką do tego by budować hierarchiczny ustrój, w którym jednostka lub niewielka grupa osób decydować ma o losie pozostałych.
Takie decydowanie to pierwszy krok do manipulowania, u którego podstaw leży kłamstwo.
Dlatego to co religia głosi, że jest prawdą, w swej formie jest kłamstwem.
Z racji na to, że jutro jest 1 listopada, napiszę o "kulcie zmarłych", jako kolejnym narzędziu do manipulowania ludźmi.
Komentarze
Prześlij komentarz