Ateiści lepiej "mierzą" czas.

Czas – wielkość fizyczna określająca kolejność zdarzeń oraz odstępy między zdarzeniami zachodzącymi w tym samym miejscu. 

Ateista stara się mieć uporządkowaną kolejność zdarzeń, bo one wypełniają jego harmonogram sprawami, które są ważne dla jego egzystencji i przynoszą korzyści powodujące jego rozwój, i tym samym szczęście.
Odstępy między zdarzeniami również są ważne dla ateistów, gdyż zachodzące zdarzenia w różnych miejscach nie powinny przynieść utraty czasu, bo jest on cenny.
Zakładając, że ateista chce umrzeć szczęśliwy, to zdarzenia i odstępy między zdarzeniami oraz różnorodność miejsc tych zdarzeń muszą być przepełnione szczęściem.
Nie da się tego osiągnąć jeżeli nie dbamy o dobro własne i otoczenia. Oznacza to, że ateista nie może zamknąć się z pewnymi zdarzeniami w sobie i przeżywać je w oderwaniu od otoczenia.

Wierzący zmuszeni są przez swoją religię do zdarzeń, które są pozostawieniem ich samych z Bogiem, który jest poza czasem, czyli takie osoby uważają, że "spędzają" czas z Bogiem, ale tak naprawdę tracą czas pod względem egzystencjalnym.
Jeżeli wierzący modli się, nawet z rodziną, to każdy członek rodziny oderwany jest od pozostałych, gdyż musi się skupić na swoim kontakcie z Bogiem.

Ktoś powie, że religia może wypełniać odstępy pomiędzy zdarzeniami egzystencjalnymi, ale w ogólnym rozrachunku to ateista wykorzysta więcej czasu do tego, by zrobić więcej dla swojego szczęścia.

Religia tworzy pustkę, którą wierzący wypełniają pozornym czasem. Ateista "odmierza" swój czas tak, aby wypełnić go maksymalnie z jak największym zyskiem dla siebie i otoczenia.

Bóg jest poza czasem - ateista ma czas dla siebie.

Komentarze

Czym w istocie jest religia?

Czym w istocie jest religia?

"Neutralność światopoglądowa" w oczach ateisty jest absurdem.

Ateistyczna rodzina kieruje się ku szczęściu.