"Neutralność światopoglądowa" w oczach ateisty jest absurdem.
Neutralność jako bezstronność to dyrektywa sprawiedliwości, w myśl której decyzja powinna być podejmowana na podstawie obiektywnych kryteriów, a nie osobistych przekonań, uprzedzeń, preferencji lub w wyniku wpływu innych osób. Jest to brak dezaprobaty, pewne przyzwolenie, brak sprzeciwu. Bezstronność jest też stanowiskiem osoby, która nie chce brać udziału w sporze lub konflikcie. A jak to się ma do wolności, którą definiuje się jako brak przymusu, możliwość działania zgodnie z własną wolą? I jako sytuację, w której można swobodnie dokonywać wyborów spośród wszystkich dostępnych opcji? Pojawia się w tym miejscu pierwsze, zasadnicze pytanie: - czy wszystkie dostępne opcje są obiektywnymi kryteriami? Pisałem już o nierealnej wyobraźni, która ma wpływ na ludzkie działanie. To ona burzy porządek obiektywizmu i wprowadza zamęt w dostępnych opcjach, spośród których mamy dokonać wyboru. Mity zawsze będą burzyć porządek przyrody i natury, które swoje źródło c...