Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2026

Dlaczego nie jestem "powołany"?

Według Biblii, żeby człowiek mógł być obdarzony "łaską" musi być przez Boga "powołany". Czyli jednak nie wystarczy, że człowiek został przez Boga "stworzony", to jeszcze musi być "powołany". Jakimi kryteriami kieruje się ten niby Bóg? Kolor skóry, kolor włosów, kolor oczu, wzrost, waga? Czyżby moje parametry nie pasowały? Może trzeba wysnuć wniosek, że każdy mężczyzna o wzroście 182 cm, waga 75 kg, ciemny blond, oczy piwne, rasa biała nie będzie "powołany", bo ja nie zostałem "powołany". Nasuwa się więc pytanie - dlaczego Bóg "stworzył" moje parametry, skoro nie może mnie "powołać"? Odpowiedź jest bardzo prosta - nie ma żadnego "stworzenia" i żadnego "powołania". Jest tylko masa zagubionych ludzi, którzy nie wiedząc kim są, wbijają sobie do głowy iluzoryczny cel, z krórym błąkają się w gęstym, spowitym  mgłą lesie.

Wolność sumienia i religii.

Art. 53 Konstytucji: 1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. 2.  Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują. Ad 1. Jeżeli mam wolność sumienia, to mogę być ateistą, ale religia także powołuje się na sumienie, dlatego jaskrawie widać konflikt w definiowaniu tego samego pojęcia. Ad 2.  Jeżeli mam wolność wyznawania i przyjmowania religii, dlaczego moi rodzice zdecydowali o mojej przynależności do kościoła katolickiego, gdy miałem dwa lata i w dojrzałym wieku dowiaduję się, że w kościele obowiązuje zasada "raz katolikiem,  na zawsze katolikiem" i teraz bę...

Wielki Wybuch i religia.

Zastanawiające jest, że teorię Wielkiego Wybuchu zaproponował w 1927 roku belgijski ksiądz i astronom George'a Lemaitre. Odbieram to jako sprytną zagrywkę kościoła w stosunku do nauki, bo teoria i tak nie daje odpowiedzi na pytanie - "co było przyczyną Wybuchu", a można dalej głosić dogmat o Bogu jako stwórcy, czyli inicjatora Wielkiego Wybuchu. Jednak kościół się przeliczył, bo dał impuls do badań i wraz z rozwojem technologicznym, już w latach 60-tych ubiegłego wieku odkryto kosmiczne mikrofalowe promieniowanie tła oraz trwającą ekspansję Wszechświata (zgodnie z prawem Hubble'a). Te odkrycia zaprzeczają dogmatowi o niezmienności Boga i stałej jego ingerencji w rzeczywistość, bo jeżeli wszystko "zaprogramował" na początku, to na nic nie ma już wpływu. Czy zatem modlitwy o wszelkie "łaski", "wstawiennictwo" nie jest tylko ciągłym wykorzystywaniem przez kościół faktu, że człowiek cały czas szuka odpowiedzi na pytanie o początek i podtrzymy...

Czas zastąpić wiarę optymizmem.

Optymizm (z lac. optimum – najlepiej ) – pogląd filozoficzny, według którego istniejący świat jest najlepszy z możliwych  i racjonalnie urządzony, a życie jest dobre, można więc osiągnąć w nim szczęście i doskonałość moralną. Podkreśla stosunek do życia, w którym świat postrzegamy przede wszystkim jako pozytywne miejsce, jako coś dobrego Zauważmy, że ten pogląd ma w sobie najważniejsze słowo "jest". To słowo wyklucza wiarę, gdyż ta odnosi się do czegoś, czego jeszcze nie ma, np. wiara w powodzenie. Przecież do chwili zakończenia naszego działania nie wiemy, czy zakończy się powodzeniem. Jeżeli działanie kończy się powodzeniem, to nie jest ono skutkiem wiary, tylko dobrego przygotowania się do tego działania. Żeby dobrze się przygotować, potrzebna jest wiedza i wcześniejsze doświadczenie. Powodzenie staje się nowym doświadczeniem, które utwierdza nas w optymizmie, a nie w wierze. Religie sprytnie zaczęły używać wymiennie pojęcia wiary i optymizmu, aby wciągnąć ludzi w pułap...

Wierzyć w siebie, to wierzyć w boga, którym sami być chcemy.

Dlaczego w ludzi wrosła "wiara w siebie"? Ponieważ chcieliby być kopią kogoś innego nie znając siebie. Czy trzeba wierzyć w to, że jesteśmy zdolni czegoś dokonać, czy jednak wiedzieć, że mogę tego dokonać? Okazuje się, że bardzo dużo ludzi wchodzi w dorosłe życie nie znając swoich predyspozycji i możliwości, a to życie jest głęboką wodą, na której trzeba podejmować ważne decyzje, od których zależy nasza przyszłość. Wtedy w życie wielu takich ludzi wkracza idea herosów i bogów, dla których nie ma rzeczy niemożliwych. Co mniej wymagający stawiają za przykład innych ludzi, którym się powodzi, są bogaci i szczęśliwi. Mit herosów i bogów upada, gdy wiara w nasze nadludzkie siły kończy się śmiercią, a bogactwo i szczęście kończy się wyrokiem skazującym, bo to, co ktoś zdobył pochodziło z przrstępstwa, a szczęście było tylko grą pozorów. Trzeba też wspomnieć o wierze w wygraną w grach losowych. Ktoś wymyślił boginię Fortunę i ludzie ślepo wierzą, że będzie dla nich łaskawa. W wielu ...

"Zakład Pascala" dowodem na manipulację.

Rozumowanie Pascala opiera się na czterech scenariuszach: 1. Wierzysz w Boga, a On istnieje: Zyskujesz wszystko (życie wieczne, nieskończone szczęście). 2. Wierzysz w Boga, a On NIE istnieje: Nie tracisz nic (poza drobnymi ograniczeniami doczesnymi). 3. NIE wierzysz w Boga, a On istnieje: Tracisz wszystko (potępienie, brak zbawienia). 4. NIE wierzysz w Boga, a On NIE istnieje: Zyskujesz niewiele (swobodę doczesną) i nie tracisz nic. W którym miejscu Pascal dokonał manipulacji? W drugim scenariuszu stwierdził, że "nie tracisz nic (poza drobnymi ograniczeniami doczesnymi)". Jeżeli Bóg nie istnieje, to i tak istnieje religia, która go reprezentuje, i to ona wprowadza spore ograniczenia doczesne. Dla katolików wspomnę tylko 5 przykazań kościelnych: 1. W niedzielę i święta nakazane uczestniczyć we Mszy świętej i powstrzymać się od prac niekoniecznych. 2. Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty. 3. Przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym, przyjąć Komunię Świ...

Ateista bez "Boga" żyć nie może.

Spotykam się z częstym zarzutem, że ateista dużo pisze i mówi o Bogu. Zadaję więc pytanie: jak ateista ma uzewnętrznić tezę, że Bóg nie istnieje? Gdyby przestrzeń nie była przepełniona hipokryzją religijną, u której podstaw leży nierealna wyobraźnia, a która mąci logiczny obraz świata, to ateista nie byłby ateistą, lecz naturalistą i poznawał siebie w kontekście praw natury, które dają mu ogromne możliwości rozwoju.Jeżeli jestem ateistą muszę pisać i mówić o Bogu, który stoi w sprzeczności do logiki, która kieruje prawami natury. Dlatego ateizm jest nurtem filozoficznym, który bazuje na osiągnięciach nauk szczegółowych, a te opisują naturę i prawa nią rządzące, i których strzeże przed skażeniem ontologią, by ta nie dorzucała do beczki materii transcendencji, która nie istnieje. Jeżeli ktoś powołuje się na transcendencję, to musi pojawić się "barykada" ateizmu, który będzie używać pojęć zrozumiałych dla adwersarza, tak więc pojęcie "Bóg" będzie istnieć w przestrzeni ...