To nie "religia jest opium dla ludu"
Karl Marx swoim stwierdzeniem, że religia jest opium dla ludu zmanipulowoał ówczesnych ludzi, gdyż tworząc swój "komunizm" dał podwaliny pod kolejny "kult jednostki", który pod pozorem walki o "dobrobyt" tej jednostki ponownie postawił na "wiarę" w ten dobrobyt.
Po latach wiemy, że ta wiara skołczyła się rozczarowaniem, gdyż człowiekowi zabrakło rozsądku w tworzeniu narzędzi do uzyskania tego dobrobytu i ludzie ślepo wierząc w założenia ideologii komunistycznej popadli w ruinę.
Dlatego trzeba cały czas powtarzać, że źródłem niepowodzeń nie jest struktura instytucjonalna, ale ślepa wiara w tę stukturę, gdyż instytucja może wykorzystać tę ślepą wiarę do stosowania narzędzi w celu wykorzystywania ludzi dla swoich instytucjonalnych korzyści.
We wszystkim potrzebna jest mądrość, której źródłem jest rozum, a nie wiara. Wtedy człowiek zbuduje w sobie mechanizm obronny przed wszelkimi próbami wykorzystywania go, a tym samym osłabiania. Człowiek słaby nie osiągnie szczęścia za życia.
Religie wykorzystują tę sytuację i obiecują szczęście po śmierci, a instytucje społeczne obiecują gruszki na wierzbie.
Problem człowieka polega na tym, że nie dostrzega granicy pomiędzy racjonalizmem a wiarą. Dzieje się tak, gdyż i jedno i drugie ma swoje źródło w rozumie, tyle tylko, że wiara to rozum zakażony nierealną wyobraźnią, która zniekształca ogląd rzeczywistości. Wyobraźnia jest nam potrzebna w procesie rozwoju, ale tylko realne jej skutki, których celem jest dobro ogółu daje podstawy do tego rozwoju.
CZŁOWIEK POWOŁANY JEST DO ROZUMIEMIA A NIE DO WIARY !!!
Komentarze
Prześlij komentarz