Natura naznaczona jest dobrem.
Dlaczego więc człowiek wiele aspektów natury nazywa złem?
Ponieważ za mało ma wiedzy na jest temat i nie potrafi stworzyć z nią symbiozy.
Ktoś powie - ale my już bardzo dużo wiemy o naturze, więc symbioza powinna być na wyciągnięcie ręki.
Niestety, ta wiedza jest zmieszana z wiarą w "ponadnaturalne siły" i człowiek chcąc wiedzieć więcej mimo ograniczeń, wmawia sobie, że jest wstanie przeciwstawić się wszelkim przeciwnościom, bo "Bóg jest siłą", której nikt i nic nie pokona.
Czyż nie jest absurdem dziękować owemu "Bogu" za te wszystkie przeciwności i jednocześnie twierdzić, że one nas wzmacniają?
Człowiek postrzegając naturę przez pryzmat "sił nadprzyrodzonych " traci racjonalne spojrzenie na jej aspekty, które w ogólnym rozrachunku dla człowieka przybierają negatywne skutki.
Czy powodzie, trąby powietrzne, pożary lasów są złe w rozumieniu praw natury?
Otóż nie są, gdyż stanowią stałe elementy zjawisk wystepujących w przyrodzie.
To człowiek, który jest również jednym z elementów przyrody chce pokazać, że jest tym najważniejszym i w sposób nie do końca przemyślany podejmuje takie a nie inne decyzję, które jak się okazuje nie są w stanie pokonać potęgi żywiołów.
Wniosek nasuwa się taki, że natura sama w sobie jest dobra, ale człowiek, jako jej element podejmuje złe decyzje.
Skutkiem zderzenia się tego dobra ze złem zawsze kończy się na niekorzyść człowieka.
Kolejnym błędem jaki popełniają ludzie, to w lęku przed żywiołami, nadają im boskie cechy i w ramach podporządkowania się "woli bożej" poddają się tym żywiołom i określając się słabym elementem w przyrodzie nie szukają drogi do symbiozy.
Człowiek, ze względu na to, że korzysta z rozumu jest z natury powołany do tego, aby umieścić siebie w odpowiednim miejscu w świecie przyrody eliminując ze swojego otoczenia skrajności.
Najgorszą skrajnością, która burzy porządek w przyrodzie jest każda religia, bo poddany jej człowiek podejmuje złe decyzje, a natura robi swoje i ów człowiek ponosi tylko straty.
Komentarze
Prześlij komentarz