"Zakład Pascala" dowodem na manipulację.
Rozumowanie Pascala opiera się na czterech scenariuszach:
1. Wierzysz w Boga, a On istnieje: Zyskujesz wszystko (życie wieczne, nieskończone szczęście).
2. Wierzysz w Boga, a On NIE istnieje: Nie tracisz nic (poza drobnymi ograniczeniami doczesnymi).
3. NIE wierzysz w Boga, a On istnieje: Tracisz wszystko (potępienie, brak zbawienia).
4. NIE wierzysz w Boga, a On NIE istnieje: Zyskujesz niewiele (swobodę doczesną) i nie tracisz nic.
W którym miejscu Pascal dokonał manipulacji?
W drugim scenariuszu stwierdził, że "nie tracisz nic (poza drobnymi ograniczeniami doczesnymi)".
Jeżeli Bóg nie istnieje, to i tak istnieje religia, która go reprezentuje, i to ona wprowadza spore ograniczenia doczesne.
Dla katolików wspomnę tylko 5 przykazań kościelnych:
1. W niedzielę i święta nakazane uczestniczyć we Mszy świętej i powstrzymać się od prac niekoniecznych.
2. Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty.
3. Przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym, przyjąć Komunię Świętą.
4. Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w czasie Wielkiego Postu powstrzymywać się od udziału w zabawach.
5. Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła.
Z powyższego wynika, że trzeba stracić dużo czasu, w szczególności w odniesieniu do 5 przykazania.
Druga manipulacja jest w 4 scenariuszu, gdzie Paskal twierdzi, że "zyskujesz niewiele (swobodę doczesną) i nic nie tracisz.
Przecież nie tracąc nic, zyskuję wszystko.
Potraktowanie przez Pascala wolności, jako niewielki zysk, musiało doprowadzić go do błędnego wniosku, że najlepiej jest jednak wierzyć w Boga.
Wierzący nie mają innego sposobu na potwierdzenie "prawdziwości" swojej wiary w Boga, jak tylko manipulowanie pojęciami.
Religia musi "w mętnej wodzie ryby łowić".
Komentarze
Prześlij komentarz