Świeckość państwa.

Ustawa z dnia 17 maja 1989 r.
o gwarancjach wolności sumienia i wyznania.

Art.  10. [Świeckość państwa]
1.  Rzeczpospolita Polska jest państwem świeckim, neutralnym w sprawach religii i przekonań.
2.  Państwo i państwowe jednostki organizacyjne nie dotują i nie subwencjonują kościołów i innych związków wyznaniowych. Wyjątki od tej zasady regulują ustawy lub przepisy wydane na ich podstawie.

Art. 25 Konstytucji RP
1. Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione.
2. Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.
3. Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dla dobra człowieka i dobra wspólnego.

Art. 53 Konstytucji RP [Wolność sumienia i wyznania]
1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.
3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami.

Autorzy tekstu Konstytucji pisząc Art. 10 i 53 nie uwzględnili obowiązujących od 1989 roku przepisów ustawy o gwarancjach wolności sumienia i religii, a w szczególnosci jej Art.10, w którym wyraźnie jest napisane, że RP jest państwem świeckim.
Przecież te dwa przepisy prawne stoją w sprzeczności do siebie.
Dlaczego w Art. 25 Konstytucji pominięto świeckość państwa, a wprowadzono pojęcie "bezstronności władz państwowych"?

Odpowiedź jest prosta. To umożliwiło autorom Konstytucji napisanie Art. 53.
Jeszcze w pierwszym ustępie Art. 53 zamieszcza się słowo "zapewnia", które w myśl definicji według WSJP oznacza:
1.powiedzieć komuś, że coś bez wątpienia istnieje lub nastąpi.
2.sprawić, że ktoś lub coś uzyska coś,
a następnie wymienia się, co obejmuje wolność religii, czyli zobowiązuje się świeckie państwo do finansowania wszystkiego, co jest związane z kultem religijnym.
W ustępie 2 Ustawy zakłada się nie dotowania i nie subwencjonowania przez państwo kościołów i innych związków wyznaniowych (niestety z wyjątkami).

Wyraźnie widać, że autorzy tekstu Konstytucji nie rozumieją pojęcia "wolność", bo zgodnie z definicją: Wolność – brak przymusu, możliwość działania zgodnie z własną wolą. Sytuacja, w której można swobodnie dokonywać wyborów spośród wszystkich dostępnych opcji.
Z powyższego wynika, że państwo zapewnia wolność religii obywatelom, jednocześnie przymuszając instytucję państwa do sytuacji, w której nie ma wyboru w kwestii roszczeń instytucji religijnych.

Kolejnym paradoksem prawnym jest to, że tzw. prawo wyznaniowe wręcz zachęca do rejestrowania kościołów i innych związków wyznaniowych ze względu na wiele przywilejów i profitów, kosztem osób bezwyznaniowych, którym jedynie "zapewnia" się prawo do bezwyznaniowości.

Wniosek jest jednoznaczny - Art. 10 Ustawy o gwarancjach wolności sumienia i religii jest jedynie teorią, a w praktyce stosuje się tylko Art. 25 i Art 53 Konstytucji , który pozwala podtrzymywać sojusz tronu i ołtarza, który pomaga religii i polityce uzyskać korzyści polityczno - finansowe.

I na koniec pytanie - co mamy z tej niby wolności?





Komentarze

Czym w istocie jest religia?

Czym w istocie jest religia?

Wszystko jest projektem samym w sobie.

Ateiści lepiej "mierzą" czas.