Czy testy na inteligencję są adekwatne do rzeczywistości?

Inteligencja – zdolność do postrzegania, analizy i adaptacji do zmian otoczenia. Zdolność rozumienia, uczenia się oraz wykorzystywania posiadanej wiedzy i umiejętności w różnych sytuacjach. Cecha umysłu warunkująca sprawność czynności poznawczych, takich jak myślenie, reagowanie, rozwiązywanie problemów.

Biorąc pod uwagę powyższą definicję, aż ciśnie się na usta pytanie - jak inteligencja ma się do wiary w Boga?

Przecież wystarczy spojrzeć na samo sformułowanie "opatrzności bożej", aby zauważyć, że osoby religijne nie powinny być inteligentne, bo takie osoby nie wykorzystują swojej posiadanej wiedzy i umiejętności w różnych sytuacjach, tylko jeżeli pojawi się problem, to padają na kolana i modlą się o jakąkolwiek ingerencję swojego Boga.

Oczywiście źródłem takiej postawy jest brak zdolności rozumienia i uczenia się, na co wskazuje definicja inteligencji. 
Czy zatem psycholodzy opracowując testy na poziom inteligencji (IQ) świadomie popełniają błąd w konstruowaniu tych testów?

Jeżeli ktoś rozwiąże test i wynik wyjdzie na poziomie 120, a nie potrafi rozwiazać życiowych problemów, tylko kieruje się w stronę abstrakcji Boga, licząc na jego wsparcie, to czy ten test jest w ogóle miarodajny?

Czy nie czas najwyższy uwzględnić w testach na inteligencję obliczenia poziomu abstrakcji w myśleniu i wtedy zbilansować wynik?

Jak długo będziemy bać się prawdy o człowieku?

Komentarze

Czym w istocie jest religia?

Czym w istocie jest religia?

"Neutralność światopoglądowa" w oczach ateisty jest absurdem.

Ateistyczna rodzina kieruje się ku szczęściu.