Posty

Wróg - pojęciem anty intelektualnym.

"Wroga" definiuje się jako  osobę lub społeczność, która ma nieprzyjazny stosunek do innej osoby lub społeczności, zwalcza ją i działa na jej szkodę. Jak nasz intelekt wzbudza poczucie nieprzyjaźni? Otóż, tylko wtedy, gdy nastawiony jest tylko do szukania wad u innej osoby. Bardzo często wynika to z tego, że człowiek przyjmuje wręcz dogmatyczny zespół cech negatywnych i z góry, gdy zauważy choćby jedną taką cechę, przekreśla daną osobę, czyli wyklucza "przyjazność". W tym miejscu pojawia się jednak pytanie, czy aby te negatywne cechy u kogoś nie są projekcją naszych negatywnych cech, które nieprzyjaźnią chcemy ukryć przed światem? Trzeba pamiętać, że projekcja nie jest przejawem inteligencji, bo ta powinna opierać się na wiedzy, którą przekuwamy w czyny, a te przynoszą korzyści otoczeniu. Jeżeli widzimy w okół same negatywne cechy, to oznacza, że zamykamy się przed prawdą, która chce do nas dotrzeć i dlatego tę prawdę czynimy sobie wrogiem, zaczynamy z nią walczyć i...

Dialog - wysłuchać, zrozumieć, podsumować.

Zauważmy, jak powszechnie definiuje się pojęcie "dialog". Dialog – wypowiedź wielopodmiotowa, rozmowa dwóch lub większej liczby osób. W powyższej definicji używa się tylko słowa "rozmowa". Czy zatem to wystarczy, abyśmy mieli doczynienia z dialogiem? Z życiowego doświadczenia wiemy, że gdy dwie osoby rozmawiają, to jedna z nich mówi, a druga słucha. To jest ten podstawowy element dialogu, czyli wysłuchać osobę mówiącą. Jednak samo wysłuchanie niczego nie wnosi do relacji. Osoba słuchajaca powinna zrozumieć, co w swojej wypowiedzi konwersarz nam chce przekazać.  Abyśmy mieli doczynienia z dialogiem, rozmowa przechodzi do schematu pytanie - odpowiedź, aby w ten sposób każda ze stron była pewna tego, czy mówimy o tym samym. Jeżeli pojawiają dię wątpliwości pod tym względem, to dialog przechodzi na poziom argumentacji z zachowaniem zasady przyczynowo - skutkowej, innymi słowy, nasze wypowiadane zdania powinny być logiczne, bo tylko na logice powinna opierać się argument...

Ufam, czyli wiem.

Tak jak pisałem w poprzednim poście, zaufanie musi być oparte na szczerości, która jest równoznaczna z prawdą. Dlaczego mamy problem z mówieniem prawdy? Ponieważ braki w wiedzy nakazują nam wręcz "coś dopowiedzieć" i bardzo często jest to oparte na nieprawdziwych informacjach. Zaufanie, jakim możemy i chcemy obdarzyć drugą osobę, powinno opierać się na wiedzy o samym sobie i wiedzy o tej drugiej osobie. Dlaczego tak bardzo ważna jest ta korelacja? Wiedza o nas samych pozwala przygotować grunt do relacji z drugą osobą. Wiedząc jakie mam zalety i wady mogę od samego początku relacji, kierować ją w stronę pozytywnych skutków. Oczywiście, tak jak zaletami chcemy się chwalić, to nie powinniśmy ukrywać wad, bo wtedy można pokazać, że mimo tych wad, mogę tworzyć dobre relacje. Ważnym jest przy tej okazji, aby i druga osoba przyjęła taką postawę, bo wtedy mimo wad u jednej i drugiej osoby, można się skupić na zaletach. Bardzo trudnym procesem jest eliminowanie wad, bo one mogą mieć r...

Miłość - "kochać, jak to łatwo powiedzieć".

Jak definiuje się "miłość"? Otóż -  Miłość  to uczucie, typ relacji międzyludzkich, zachowań, postaw. Dla mnie zastanawiającym jest to, że w definicji łączy się pojęcie "uczucie" z pojęciem "relacje międzyludzkie". Przeanalizujmy to. Otóż, uczucia to pojęcie często używane zamiennie z emocjami, jednak nierównoznaczne, ponieważ część uczuć nie wypływa z emocji. A emocja (od łac. e movere, „w ruchu”) – stan znacznego poruszenia umysłu. Emocje charakteryzują się tym, że pojawiają się nagle i zawsze łączą się z pobudzeniem somatycznym; mogą osiągnąć dużą intensywność, ale są przejściowe. Z powyższego wynika, że emocje wyrażamy  naszym ciałem, ale uczucie "bezobjawowe" jest tylko myślą, więc nie może być relacją z drugim człowiekiem. Dopiero, gdy myśl przeobrażona zostanie w słowo, gest lub czyn, to mamy doczynienia z relacją międzyludzką. Najpopularniejszą formą relacji z uwzględnieniem "miłości" jest słowo "kocham", czyli skutek ...

Nadzieja wewnętrznym magazynem życiowej energii.

Otóż, obecnie tak się definiuje nadzieję: Nadzieja – życzenie zaistnienia określonego stanu rzeczy i niepewność, że tak się stanie. Pojęcie nadziei traci sens przy wartościach skrajnych subiektywnego prawdopodobieństwa sukcesu. Przy 100% odczuwamy jedynie emocje pozytywne, głównie radość, a przy 0% negatywne, zależne od tego czym są dla nas niespełnialne (w zakładanym przedziale czasowym) oczekiwania Powyższa definicja wskazuje na "życzeniowość" w kreowaniu określonego stanu rzeczy. A w jakim zakresie możemy taki określony stan rzeczy kreować? Potrzebna jest nam do tego wiedzą z określonej dziedziny i umiejętności przekucia tej wiedzy w określony stan rzeczy. Kiedy nie osiągniemy celu? Otóż tylko wtedy, gdy mamy zbyt małą wiedzę lub zbyt małe umiejętności. Dlatego do definicji nadzieję właczono słowo "niepewność", której celem jest miotanie naszymi emocjami. Czy powinniśmy do wiedzy wplątywać niepeność? Nie, gdyż zdobywanie wiedzy jest nieustannym procesem, w który ...

Wiara roznieca schizofrenię intelektualną.

W psychologii do wiary podchodzi się jako nadawanie dużego prawdopodobieństwa prawdziwości twierdzenia w warunkach braku wystarczającej wiedzy. Czyż nie widzimy tu absurdu przy postawieniu znaku równości pomiędzy "dużego prawdopodobieństwa" a "braku wystarczającej wiedzy"? Przecież takie potraktowanie "wiary" nie zachęca do tego by poszerzać horyzonty wiedzy, bo wystarczy nadawać duże prawdopodobieństwo prawdziwości twierdzenia. Dla mnie powyższe jest dowodem na to, że "wiara" jest tylko złudzeniem, które jest zniekształconą interpretacją istniejących bodźców zewnętrznych, czyli ów brak wiedzy na temat tych bodźców niczego nie uprawdopodabnia, a jedynie odsyła do nierealnej wyobraźni, która odrywa człowieka od rzeczywistości. W psychologii mówi się w tym przypadku o zaburzeniach, ale wierzących się nie leczy z wiary, tylko uznaje jako "normalne zachowanie". Ta sama psychologia odwołuje się  równiez do innych wniosków, czyli "złudze...

"Bóg", czy "bóg"? Zwariować można.

Zacznijmy od definicji pojęcia "Bóg" i "bóg" według Słownika języka polskiego: "Bóg" - w religiach monoteistycznych: istota nadprzyrodzona, stworzyciel i pan wszechświata. "bóg" - 1. w religiach politeistycznych: istota, osoba, zwierzę, roślina lub rzecz będące przedmiotem kultu; 2. człowiek lub przedmiot bezkrytycznie uwielbiany. Do której definicji powinien odwoływać się ateista? Otóż, mamy doczynienia z dwoma scenariuszami. 1. Jeżeli ateista jest tylko przeciwnie nastawiony do religii, ale żyje tak, jak ludzie religijni, będzie odwoływał się do definicji pojęcia "bóg", gdyż odrzucając pojęcie "Bóg", może uczynić przedmiotem kultu jakąkolwiek osobę, zwierzę, roślinę lub rzecz. To oznacza, że ateista, który "zakochał się na śmierć i życie" lub jest wegetarianinem, albo weganinem, lub wszystkie zarobione pieniądze przeznacza na zakup nowego modelu samochodu ma cechy osoby religijnej, która wszystko co ma "poświę...