"Bóg", czy "bóg"? Zwariować można.

Zacznijmy od definicji pojęcia "Bóg" i "bóg" według Słownika języka polskiego:
"Bóg" - w religiach monoteistycznych: istota nadprzyrodzona, stworzyciel i pan wszechświata.
"bóg" - 1. w religiach politeistycznych: istota, osoba, zwierzę, roślina lub rzecz będące przedmiotem kultu;
2. człowiek lub przedmiot bezkrytycznie uwielbiany.
Do której definicji powinien odwoływać się ateista?
Otóż, mamy doczynienia z dwoma scenariuszami.
1. Jeżeli ateista jest tylko przeciwnie nastawiony do religii, ale żyje tak, jak ludzie religijni, będzie odwoływał się do definicji pojęcia "bóg", gdyż odrzucając pojęcie "Bóg", może uczynić przedmiotem kultu jakąkolwiek osobę, zwierzę, roślinę lub rzecz.
To oznacza, że ateista, który "zakochał się na śmierć i życie" lub jest wegetarianinem, albo weganinem, lub wszystkie zarobione pieniądze przeznacza na zakup nowego modelu samochodu ma cechy osoby religijnej, która wszystko co ma "poświęca Bogu".
Taki ateista tworzy alternatywną "religię", czyli tak naprawdę nie jest ateistą, gdyż czyni sobie kogoś lub coś "Bogiem" i oddaje mu lub temu cześć.
2. Prawdziwy ateista nie odnajduje siebie w żadnej z powyższych definicji, gdyż stosując zasadę umiaru nikomu lub niczemu nie będzie oddawał czci, a jedynie zaspakajał swoje potrzeby z uwzględnieniem dobra ogółu.

Pojawia się wątek, którego nie uwzględniono w powyższych definicjach.
Otóż, człowiek jako istota rozumna, powołana do rozwoju, potrzebuje "myśli przewodniej", która będzie dla niego punktem odniesienia na drodze analizy, wyciągania wniosków i podejmowania decyzji. Taka myśl powinna przyświecać człowiekowi non stop, więc nabiera cech "przedmiotu kultu". Pamiętajmy jednak, że nie jest to "kult doktrynalny" ponieważ każda myśl podlega zasadzie zmienności, ale jeżeli ta zmienność prowadzi człowieka cały czas drogą samorealizacji i samospełnienia, to ta myśl nabiera cech "boga", ale tylko w realnych okolicznościach życia człowieka. W tym życiu nie powinno być miejsca na mity, które są wytworem nierealnej wyobraźni, na której żeruje kolejne pojęcie, czyli "wiara". 
Dlaczego zatem ludzie żyją w swoistej schizofrenii intelektualnej?
Ponieważ te dwie definicje pojęć "Bóg" i "bóg" wystepują w koniunkcji lub alternatywie.
Koniunkcja występuje wtedy, gdy w świątyni oddajemy cześć "Bogu", a w codziennym życiu skupiamy się na kulcie innego "boga".
Alternatywa jest wtedy, gdy odrzucamy "Boga" i oddajemy cześć tylko "bogom" lub odrzucamy "bogów", a oddajemy tylko cześć "Bogu".
Ani alternatywa, ani koniunkcja nie przynosi pozytywnych skutków człowiekowi, a jedynie prowadzi do problemów psychicznych.

Ateista nie powinien dać się zwariować.

W następnym poście odniosę się do pojęcia wiary, gdyż to pojęcie potęguje schizofrenię intelektualną.

Komentarze

Czym w istocie jest religia?

Czym w istocie jest religia?

"Neutralność światopoglądowa" w oczach ateisty jest absurdem.

Ateistyczna rodzina kieruje się ku szczęściu.