Posty

"Neutralność światopoglądowa" w oczach ateisty jest absurdem.

Neutralność jako bezstronność to  dyrektywa sprawiedliwości, w myśl której decyzja powinna być podejmowana na podstawie obiektywnych kryteriów, a nie osobistych przekonań, uprzedzeń, preferencji lub w wyniku wpływu innych osób. Jest to brak dezaprobaty, pewne przyzwolenie, brak sprzeciwu. Bezstronność jest też stanowiskiem osoby, która nie chce brać udziału w sporze lub konflikcie. A jak to się ma do wolności, którą definiuje się jako brak przymusu, możliwość działania zgodnie z własną wolą? I jako sytuację, w której można swobodnie dokonywać wyborów spośród wszystkich dostępnych opcji? Pojawia się w tym miejscu pierwsze, zasadnicze pytanie: - czy wszystkie dostępne opcje są obiektywnymi kryteriami? Pisałem już o nierealnej wyobraźni, która ma wpływ na ludzkie działanie. To ona burzy porządek obiektywizmu i wprowadza zamęt w dostępnych opcjach, spośród których mamy dokonać wyboru. Mity zawsze będą burzyć porządek przyrody i natury, które swoje źródło c...

Jedność jako wspólnota zalet, które są orężem w walce z wadami.

W kontekście świąt trzeba spojrzeć inaczej na kwestie jedności. Jeżeli święta gromadzą wokół stołu rodziny i bliskich, czyli w centrum jest człowiek, to rozmowy podczas posiłku powinny się skupić na wydobywaniu na zewnątrz wszelkich zalet biesiadników. Kiedy skumulujemy wszystkie zalety, wytworzy się pozytywna atmosfera, w której na spokojnie można przywołać wady, nad którymi wszyscy zebrani mogą się pochylić i w kontekście zalet, spróbować znaleźć sposoby na ich usuwanie. Nie jest to łatwy proces, gdyż wpierw trzeba się przyznać do wad i chcieć nad nimi popracować, aby przy wsparciu bliskich móc wdrożyć proces stopniowej ich eliminacji. W tym miejscu trzeba napisać, że zalety są procesem w czasie, gdyż trzeba je podtrzymywać ciągłym czynieniem dobra, a wady potrzebują czasu, w którym złe decyzje będziemy stopniowo zastepować dobrymi. Jednak najważniejszy jest ten pierwszy krok, czyli otworzyć się na rodzinę i bliskich. Czy jednak nie po to chcemy się z nimi spotkać? Sama cheć spotkani...

Święta Jedności alternatywą dla "Bożego Narodzenia".

Choć współczesny świat chrześcijański całkowicie skomercjalizował świeta "Bożego Narodzenia", to nadal tradycja z nimi związana miesza ludziom w głowach. Ta tradycja podtrzymuje u ludzi cynizm i obłudę, gdyż ludzie zakładają na twarze maski życzliwości i radości, a wewnątrz przechowują jad i wrogość. Ten zewnętrzny przymus spotykania się przy wigilijnym stole powoduje,  że na ten niby czas świateczny musimy ubierać się w płaszcz bycia kimś, kim nie jesteśmy. Po prostu udajemy. Ten symboliczny opłatek w rękach wielu ludzi jest symbolem kłamstwa, bo życzenia są nieszczere i nie poparte czynami. "Święta Bożego Narodzenia" zamiast łączyć, dzielą ludzi i najgorsze w tym wszystkim jest to, że w imię jakichś "wyższych wartości". Odczytanie fragmentu ewangelii o narodzeniu Jezusa, śpiewanie kolęd i pójście na tzw. pasterkę po suto zakrapianej alkoholem wigilii, czyni z tych "wartości" jedynie element tradycji, która niczego pozytywnego nie wnosi do życia...

Celebracja wpisana jest w naturę człowieka.

Człowiek od zarania swoich dziejów wiedział, że jest istotą społeczną, na co wskazywala obserwacja zwierząt, u których podstawową cechą była stadność. Widzimy więc, że społeczność człowieka jest wpisana w prawa przyrody, a tym samym w jego naturę. Na tym fundamencie człowiek zbudował "cywilizację celebracji", gdyż tę społeczność trzeba było w jakiś sposób uzewnętrznić. Od kiedy ogień stał się codziennym elementem w życiu naszych przodków, to on symbolizował te celebrację, gdyż taka społeczność gromadziła się wokół ognia by wspólnie spożywać wspólnie przygotowany posiłek. Wiemy, że w zależnosci od szerokości geograficznej pdstawą diety były różnorodne produkty żywnościowe. W ten sposób zostały wykreowane rózne formy "celebracji posiłków". Niestety w ten naturalny bieg rozwoju człowieka wtargnęły religie, które zaczęły wykorzystywać fakt nadwyżki żywnościowej i wręcz nakazały tę nadwyżkę składac w ofierze bogom. Cynizm, jaki w tym się ukrył polegał na tym, że religie ...

Krótka, przedświąteczna przerwa.

Na krótki czas przerywam pisanie bloga. Powrócę tuż przed tzw. "Świętami Bożego Narodzenia", aby odnieść się do ich celebracji w kontekście ateizmu.

Behawioryzm zagraża rozwojowi człowieka.

Behawioryzm rozwinął się na początku XX wieku. Powstał w sprzeciwie do tradycyjnych form psychologii, które przypisywały duże znaczenie badaniu i znaczeniu stanów wewnętrznych (np. psychoanaliza). Łączy w sobie elementy filozofii, metodologii i psychologii. W badaniach w tym nurcie główne znaczenia przypisuje się procesom warunkowania sprawczego (bodziec różnicujący – zachowanie – konsekwencje), zastępczego (poprzez modela), ale również klasycznego (bodziec – reakcja) wraz z czynnikami wpływającymi na ich skuteczność (operacje motywujące, operacje znoszące itp.). Można wyróżnić kilka wersji behawioryzmu: Klasyczny behawioryzm zaproponowany przez Watsona. Zakładał zaprzestanie badania stanów mentalnych w psychologii. Jedynym źródłem wiedzy miały stać się badania nad zachowaniem, gdyż tylko ono mogło być mierzone w obiektywny sposób. Metodologiczny behawioryzm Hulla i Tolmana. W tym nurcie możliwe było już badanie stanów wewnętrznych i zachowania. Warunkiem prowadzenia tego typu badań by...

Ateistyczna rodzina kieruje się ku szczęściu.

Wszystko, co do tej pory napisałem w tym blogu, dla osób, które mają dar "szerokiego horyzontu myślowego", lub chcieli by go stałe poszerzać, wyłania się obraz ateistycznej rodziny. W takiej rodzinie, wszyscy jej członkowie otwarci są na potrzeby pozostałych i wspierają swój wspólny rozwój. Do tego potrzebna jest szczerość, na której budowane jest zaufanie, a miłość rozumiana jest jako relacja oparta na prawdzie. Rodzice nie bedą kształtować swoich dzieci pod swój dorobek życiowy, ale pozwolą im się rozwijać w zgodzie z ich predyspozycjami i możliwościami. Oczywiście wszelkie doświadczenia dorosłych powinne być wykorzystywane do wspierania dzieci w zgodzie z ich obecnym poziomem intelektualnym i bazą dotychczasowych doświadczeń. Dlatego w rodzinie nie powinno być tematów tabu, a proces edukacji powinien opierać się na aktualnej wiedzy zgodnej z logiką i zasadą przyczynowo skutkową. Bardzo ważnym elementem w rodzinie ateistycznej jest obserwacja i analiza, czyli kiedy powstaje...