Święta Jedności alternatywą dla "Bożego Narodzenia".
Choć współczesny świat chrześcijański całkowicie skomercjalizował świeta "Bożego Narodzenia", to nadal tradycja z nimi związana miesza ludziom w głowach.
Ta tradycja podtrzymuje u ludzi cynizm i obłudę, gdyż ludzie zakładają na twarze maski życzliwości i radości, a wewnątrz przechowują jad i wrogość.
Ten zewnętrzny przymus spotykania się przy wigilijnym stole powoduje, że na ten niby czas świateczny musimy ubierać się w płaszcz bycia kimś, kim nie jesteśmy. Po prostu udajemy.
Ten symboliczny opłatek w rękach wielu ludzi jest symbolem kłamstwa, bo życzenia są nieszczere i nie poparte czynami.
"Święta Bożego Narodzenia" zamiast łączyć, dzielą ludzi i najgorsze w tym wszystkim jest to, że w imię jakichś "wyższych wartości".
Odczytanie fragmentu ewangelii o narodzeniu Jezusa, śpiewanie kolęd i pójście na tzw. pasterkę po suto zakrapianej alkoholem wigilii, czyni z tych "wartości" jedynie element tradycji, która niczego pozytywnego nie wnosi do życia takich ludzi.
Żadna Wigilia nie prowadzi do prawdziwego pojednania, które bazuje na szczerej prawdzie. Pod zasłoną "opłatka" uciekamy przed prawdą o sobie i najbliższych.
Współczesność popchnęła ludzi w kierunku zwrócenia uwagi na to, co i ile będzie na wigilijnym stole, i kto jakie dostał prezenty. Te dwa elementy także stały się źródłem podziału wśród rodzin, gdyż dzieli na bardziej zamożnych i biedniejszych ich członków.
A przecież wystarczy w myśl ateizmu odrzucić te wszystkie pozorne elementy i uczynić z tego czasu chwilę odczuwania jedności, które przenosić będziemy na kolejny rok, aby podczas kolejnych świąt być jeszcze bardziej zjednoczeni.
Od wieków funkcjonuje powiedzenie, że w jedności siła, a przecież nieustannie tych sił potrzebujemy w codziennym życiu, gdyż ono stawia przed nami wiele wyzwań.
"Święta Jedności" alternatywą dla "Świąt Bożego Narodzenia"!
Komentarze
Prześlij komentarz