Jedność jako wspólnota zalet, które są orężem w walce z wadami.
W kontekście świąt trzeba spojrzeć inaczej na kwestie jedności.
Jeżeli święta gromadzą wokół stołu rodziny i bliskich, czyli w centrum jest człowiek, to rozmowy podczas posiłku powinny się skupić na wydobywaniu na zewnątrz wszelkich zalet biesiadników.
Kiedy skumulujemy wszystkie zalety, wytworzy się pozytywna atmosfera, w której na spokojnie można przywołać wady, nad którymi wszyscy zebrani mogą się pochylić i w kontekście zalet, spróbować znaleźć sposoby na ich usuwanie.
Nie jest to łatwy proces, gdyż wpierw trzeba się przyznać do wad i chcieć nad nimi popracować, aby przy wsparciu bliskich móc wdrożyć proces stopniowej ich eliminacji.
W tym miejscu trzeba napisać, że zalety są procesem w czasie, gdyż trzeba je podtrzymywać ciągłym czynieniem dobra, a wady potrzebują czasu, w którym złe decyzje będziemy stopniowo zastepować dobrymi.
Jednak najważniejszy jest ten pierwszy krok, czyli otworzyć się na rodzinę i bliskich. Czy jednak nie po to chcemy się z nimi spotkać?
Sama cheć spotkania jest już pierwszym elementem do budowania jedności. Potem wystarczy słowo, które nie powinno ranić, czyli powinno skupiać się na zaletach, a na końcu wprowadzić dialog o wadach.
Pamiętajmy, że dialog nie powinien nikogo krzywdzić, a wręcz przeciwnie prowadzić do konstruktywnych wniosków, które po wdrożeniu w życie bedą przynosić same korzyści.
Na koniec chcę odnieść się do zakorzenionej tradycji składanych sobie życzeń, aby całe grono rodziny i bliskich spotkało się w tym samym gronie za rok w święta.
Czyż nie jest to kolejny powód do tego, by wspólnie przez cały rok pracować nad doskonaleniem zalet i eliminowaniem wad?
Idęą Świąt Jedności powinien być jasno określony cel, czyli podczas tych Świąt rozmawiać tylko o zaletach, gdyż w procesie wspólnego wysiłku wyeliminujemy wszelkie wady.
Trąci to trochę utopią, ale jeżeli nie postawimy sobie takiego celu, to pozostaną nam tylko "Święta Bożego Narodzenia", ze swoją obłudą i zakłamaniem, co oznacza że zatrzymamy swój rozwój i rozpoczniemy proces samodestrukcji.
Komentarze
Prześlij komentarz