Zdradą jest kłamstwo, a nie seksualność oparta na prawdzie.

Do czego doprowadziły religie w kwestii seksualności człowieka?
Otóż, zmuszając ludzi do doktrynalnych zakazów i nakazów, pominięto całkowicie prawa natury.

W tym miejscu stawiam odważną tezę, że "monogamia seksualna"  jest niezgodna z naturą człowieka.

Żródłem tej niezgodności jest fakt powołania instytucji małżeństwa, które we wczesnej fazie swojego funkcjonowania wprowadzała porządek w kwestii dziedziczenia, czyli tylko dzieci z małżeństwa dziedziczyły majątek po rodzicach.
Historia jednak pokazuje, ile w tym czasie rodziło się dzieci z nieformalnych związków. I ten fakt jest dowodem na potwierdzenie wcześniej zamieszczonej tezy.
Popęd seksualny jest silniejszy od instytucji małżeństwa w rozumieniu religijnym.

Widzimy obecnie słuszny trend do życia w związkach pozamałżeńskich, gdyż w obecnym czasie każde dziecko dziedziczy po swoich rodzicach, co umożliwiają badania genetyczne.

Jak zatem podejść do kwestii "zdrady"?
Otóż, trzeba odrzucić religijne pojmowanie związku dwóch osób. Jeżeli dwie osoby przysięgają sobie wierność, to okłamują się nawzajem, gdyż życie, a w tym popęd seksualny nie pozwoli na dochowanie tej przysięgi.
Jak widać zdradą jest kłamstwo.
Od zarania dziejów człowiek stworzył "instytucję" domów publicznych, w których kobiety za pieniądze mężczyzn starają się zadawalać srksualnie swoich "klientów".
Dlaczego mężczyźni korzystają z tych usług?
Ponieważ nie są na tyle doświadczeni seksualnie, aby w stałym związku móc liczyć na samospełnienie się w pożyciu seksualnym.
Człowiek, na co wskazuje jego natura, cały czas szuka nowych bodźców, a w wielu związkach seks traktuje się tylko jako akt prokreacyjny i to w formule "po bożemu". Stąd natura "wymusza" na człowieku poszukiwania nowych bodźców.
Czy zatem tzw. seks na boku jest zdradą?
Tylko wtedy, gdy partner lub partnerka o tym nie wie, czyli jest okłamywana/ny cynicznym w tym przypadku słowem "kocham".
Trzeba zawsze pamiętać, że człowiek będzie poszukiwał komfortu, tak więc będzie szukał "idealnej partnerki/ra seksualnego", dlatego młody człowiek nie powinien angażowac się w związek, w którym nie będzie odczuwał takiego komfortu.

Ktoś zapyta, a co ze skutkami takiego rozluźnienia seksualnego?
Przecież z takich stosunków seksualnych jest wiele niechcianych ciąż?
O tym napiszę w następnym poście.

Komentarze

Czym w istocie jest religia?

Czym w istocie jest religia?

"Neutralność światopoglądowa" w oczach ateisty jest absurdem.

Ateistyczna rodzina kieruje się ku szczęściu.