Demokracja, która pozwala na biedę staje się dyktaturą.

Od dawna zadaję sobie pytanie - jak to jest, że w demokracji decyduje większość i istnieje problem biedy?
Czy zatem większość chce, by była bieda, a co za tym idzie ta większość jest przygotowana na przeżywanie tej biedy, czy jednak większość wybiera swoich przedstawicieli, którzy dbają tylko o interesy bogatych, by ci mogli wykorzystywać biedę do bogacenia się?
W większości społeczeństw dominuje grupa na średnim poziomie zamożności, czy zatem to im zależy na tym, by bogacić się bardziej i tym samym wykorzystywać innych spychając ich w strefę biedy?
Przecież na pierwszy rzut oka widać, że bogaci wykorzystują także średniozamożnych, czy zatem ci nie powinni wykorzystać systemu demokracji, do tego aby stworzyć zaporę dla tego typu procederu?
Jeżeli system demokracji w tym zakresie nie działa, to gdzie leży problem?
Z tej krótkiej analizy wynika, że klasa średnia i biedni wybierają jako swoich przedstawicieli ludzi bogatych lub takich, którzy za wszelką cenę chcą się szybko wzbogacić, dzięki pozycji i możliwości, jakie stwarza system stanowienia przepisów prawa.
Czy pytanie - czy jest w tym logika, nie jest pytaniem retorycznym?

Jak rozwiązać ten problem?
Żeby stanowić prawo trzeba mieć wiedzę, która w połączeniu z życiowym doświadczeniem powinna w przeważającej liczbie przypadków umieścić taką osobę w klasie średniej. Najlepszym rozwiązaniem powinno być prowadzenie przez taką osobę działalności gospodarczej, która pozwoli na ciagły rozwój, który będzie bazował na bieżącej analizie, co przełoży się na stanowienienie spójnego, logicznego i na czasie prawie.
Jak widzimy byłaby potrzebna przebudowa systemu parlamentarnego, w którym będzie gwarancją dbania o interesy każdej grupy społecznej, kładąc największy nacisk na pojęcie pracy z wszystkimi kwestiami z nią związanymi.
Osoby, które widząc na co dzień potrzeby związane z pojęciem pracy, bedą mieć praktyczne do niej podejście, a wtedy przepisy prawne nie będą "martwe" lub wykluczające się nawzajem.
Oczywistym powinno być też to, że osoby stanowiące prawo i prowadzące działalność gospodarczą powinne być transparentne, więc ich działalność gospodarcza musi być pod ścisłą kontrolą, zgodnie z przyjętym powiedzeniem, że "uczciwi nie mają się czego obawiać".

Jak widać z powyższego, źródłem demokracji powinna być dobrze rozumiana praca, i o tym napiszę w następnym poście.

Komentarze

Czym w istocie jest religia?

Czym w istocie jest religia?

"Neutralność światopoglądowa" w oczach ateisty jest absurdem.

Ateistyczna rodzina kieruje się ku szczęściu.