Jak wskazywać drogę, by nie wpaść w religijny amok?
Wszystkie religie opierają się na "nauczaniu", ale czym ono tak na prawdę jest?
Wskazuje się jedną, jedynie słuszna drogę.
Zapominamy w tym miejscu o pojęciu "alternatywa", które obrazowo można przedstawić powszechnym powiedzeniem "wszystkie drogi prowadzą do Rzymu".
Każdy cel można osiągnąć na wiele sposobów i sztuką nauczania jest to, by wskazać wszystkie drogi do tego celu. Na pierwszym miejscu trzeba wykazać, czy cel przyniesie zamierzone korzyści i dopiero pod te korzyści szukać jak najkorzystniejszego sposobu na ich uzyskanie.
Aby "drogowskaz" był najbardziej skuteczny, najlepiej aby wskazać minimum dwa najkorzystniejsze sposoby.
Wtedy osoba z postawionym sobie celem bierze na siebie odpowiedzialnośc za dokonanie wyboru.
W tym sposobie "nauczania" nie ma miejsca dla "Boga", w centrum jest człowiek, czyli religie nie mają żadnej możliwości przebicia się przez pancerz odpowiedzialności za świadomy wybór.
Komentarze
Prześlij komentarz