Pułapka apostazji.
Każdy, kto używa rozumu do tego, aby się rozwijać, a nie tkwić w odmętach religijnego absurdu, podejmie w końcu decyzję o formalnym wystąpieniu z kościoła lub innego związku wyznaniowego.
Jednak kościół katolicki zastawił pułapkę pod postacią apostazji, o której jest mowa w kan. 751 Kodeksu prawa kanonicznego.
Fakt, że apostazja ujęta jest w prawie kościelnym jest uznaniem przez apostatę tego prawa, czyli mimo aktu apostazji jest nadal tym prawem złączony z kościołem.
W tym momencie słowa "formalne wystąpienie" jest zwykłą ściemą.
W Polsce nie można w pełni formalnie wystapić z kościoła, gdyż kościoły i inne związki wyznaniowe są wyjęte spod ustawy o RODO i nie można wykreślić danych osobowych z ksiąg chrzcielnych. Rząd w tej kwestii nie chce pomóc obywatelom, chcącym być osobami bezwyznaniowymi.
Można jednak poprzez oświadczenie woli, w którym oświadczymy, że nie chcemy podlegać doktrynie i prawu kanonicznemu "formalnie" opuścić tę instytucję.
Takie oświadczenie wraz z odpisem aktu urodzenia wysyła się listem poleconym za potwierdzeniem odbioru do parafii chrztu.
Proboszcz parafii ma obowiązek w ciągu 30 dni dokonać wpisu w księdze chrztu o wystąpieniu z kościoła. Jeżeli tego nie zrobi, mamy prawo interweniować u Głównego Instruktora Danych Osobowych.
Ja jestem po takiej procedurze i posiadam odpis aktu chrztu z adnotacją o wystąpieniu z kościoła.
Komentarze
Prześlij komentarz