Skąd pochodzi "dusza"?
Z ludzkiej niewiedzy w pierwszym etapie rozwoju myślowego człowieka u naszych praprzodków.
Źródłem tego jest pierwotna forma "religijna" nazwana animizmem, która przejawiała się tym, iż uważano wtedy, że wszystko, czyli ludzie, zwierzęta, rośliny, skały i wszelkie zjawiska są "ożywione", bo posiadają w sobie duszę.
Czyż odkrycie atomu, nie powinno wszystkich naprowadzić na pojęcie "ruch", a tym samym na odejście od pojęcia "dusza"?
Dlaczego więc nauka nie przeciwstawia się jednoznacznie temu, że religie manipulują pojęciem "duszy", co pozwala religiom na wprowadzanie i utrwalanie "najwyższego bytu duchowego" jakim jest "Bóg"?
Czy ciągły brak odpowiedzi na pytanie - kiedy i jak powstał Wszechświat może być hamulcowym w procesie odrzucania nie udowodnionych hipotez religijnych?
Przecież szukanie odpowiedzi jest drogą rozwoju, a ten prowadzi do prawdy.
Jak długo będziemy popierać to, że łyżka religijnego kłamstwa będzie zanieczyszczać całą beczkę prawdy?
Komentarze
Prześlij komentarz