Kościół wpadł w pułapkę Antychrysta.


Jeżeli Antychryst ma odwracać ludzi od Boga i ma działać poprzez fałszywe objawienia, znaki oraz cuda, to kościół ma spory problem.
Zwiększa się ilość prywatnych "objawień", cuda gonią cuda, a kościół w dużej mierze to zatwierdza i pozwala na kult, a ludzie którzy starają się racjonalnie myśleć widzą w tym tani spektakl jarmarczny, który ma tylko wyciągać pieniądze z portfeli naiwnych.

Można w tym zauważyć paradoks Antychrysta.
Z jednej strony Antychryst wyłudza pieniądze od wierzących, a z drugiej strony rozumni ludzie nie dają się nabrać na te tanie sztuczki i "odrzucają" rzekomego Antychrysta.

Wniosek nasuwa się tylko jeden -
Ateiści są "bliżej Boga" niż wierzący, a że ateistom rozum podpowiada, że nie ma Boga i Antychrysta, to mają "święty" spokój i pierdołami się nie zajmują.

Komentarze

Czym w istocie jest religia?

Czym w istocie jest religia?

"Neutralność światopoglądowa" w oczach ateisty jest absurdem.

Ateistyczna rodzina kieruje się ku szczęściu.