Kościół sprofanował nauki Jezusa.
Jeżeli kościół umieścił w ewangeliach 15 przypowieści Jezusa, to oznacza, że Jezus przyjął formułę filozoficzną od Heraklita z Efezu, bo ten przekazywał swoje tezy w przypowieściach, ale w sposób, dzięki któremu ukrywał istotę przekazu. Można by napisać, że tylko dla tych, którzy mądrością swoją odkryją tę istotę. Dlatego był nazywany "ciemnym mędrcem". Heraklit odrzucał tezę, że bóg stworzył Wszechświat, przyjął tezę, że wszystko się zmienia i kładł nacisk na rozum, jako ten, który wszystkim zawiaduje.
Jeżeli skupimy się na przypowieściach Jezusa, to można w nich odkryć taka istotę, która w ogóle nie pasuje do obecnej doktryny kościoła, dlatego ten użył manipulacji i w tekstach zawarł naprowadzenie wprost, aby nikt nie miał wątpliwości.
Przykładem niech będzie przypowieść o skarbie i perle (Mt 13, 34-36). Inaczej można ją zinterpretować, ale kościół wybrał tekst, w którym ktoś dopisał - "królestwo niebieskie podobne jest do..."
Wszystko wskazuje na to, że Jezus zabronił spisywać swoich przypowieści, ale gdy jego uczniowie nie byli wstanie rozwiązać ich istoty, a Jezusa już nie było wśród nich oraz najbliżsi jego uczniowie także zginęli, wtedy żeby łatwiej trafiać do kolejnych ludzi zaczęto nadinterpretować te przypowieści i w takim kształcie je zapisywać.
W pewnym momencie okazało się, że można z tych tekstów stworzyć podwaliny pod doktrynę religijną i coś, co miało motywować do myślenia, stało się bezmyślnym przyjmowaniem zmanipulowanych treści.
Komentarze
Prześlij komentarz