Świadoma, czy nieświadoma projekcja?


Zdecydowana większość ludzi ogląda filmy fabularne.
Wiemy, że tematyka tych filmów jest różnorodna, ale w większości jest to fikcja literacka.
Część z tych produkcji od razu jest postrzegana przez widzów jako coś nierealnego, także wtedy, gdy widz dowiaduje się, że fabuła jest na podstawie powieści, czyli fantazji twórczej autora. 
Oczywiście wiadomo, że każdą fantazję trzeba urealnić w przestrzeni czytelności przekazu.

Dlaczego widzowie od razu uświadamiają sobie, że żywych dinozaurów, elfów, ludzi z nadludzkimi mocami, doskonałych robotów itp. nie ma, choć są przez obróbkę technologiczną urealnione, ale filmy o treści religijnej przedstawiają realną "prawdę"?

Fabuły historyczne również są obarczone błędem, którego skalę wyznacza ilość zebranych dowodów na dany temat.
Każdy tekst jest powiązaniem ze sobą opisu faktu i interpretacji tego faktu przez autora, dodając słowa, które nie zmieniają faktu jako formy, ale mogą zmienić jego istotę.
Jako przykład podam następujący opis faktu
- widzę różę. Ten opis mówi o formie, czyli kwiat, który powszechnie nazywany jest różą.
Gdy dodamy do opisu słowo "piękną" zmieniamy już istotę tego faktu, gdyż nie wszyscy mogą się zgodzić z tym opisem, dla wielu będzie to tylko ”ładna róża".

Czy zatem osoby wierzące świadomie przyjmują projekcje autorów Biblii, czy jest to tylko nieświadome przyjęcie twierdzenia, że Biblia jest "słowem Boga"?

W pierwszym przypadku świadczyłoby to o tym, że wierzący okłamują siebie, a w drugim przypadku, że pozwalają na okłamywanie siebie.

Widzimy, jak skomplikowanym jest pojęcie kłamstwa, ale źródłem tych komplikacji jest niekontrolowanie wyobraźni.

Komentarze

Czym w istocie jest religia?

Czym w istocie jest religia?

"Neutralność światopoglądowa" w oczach ateisty jest absurdem.

Ateistyczna rodzina kieruje się ku szczęściu.