Religia w przestrzeni publicznej jest naruszeniem wolności osób bezwyznaniowych.

Człowiek, jako istota społeczna porusza się w przestrzeni wielu aspektów życia społecznego. Na przestrzeni wieków wypracowano dwa modele państwa: 
- państwo wyznaniowe
- państwo świeckie
O tym, jaką strukturę przyjmuje państwo decydują jego obywatele.
W praktyce jednak widzimy, że z definicji państwo świeckie pozwala religii wkraczać do wszystkich sfer życia społecznego.
Można więc zadać sobie pytanie: jak to jest, że większość społeczeństwa jednocześnie opowiada się za świeckością państwa, a z drugiej strony tylko część tego społeczeństwa narzuca w przestrzeni publicznej ideologię religijną, twierdząc, że ta ideologia obowiązuje wszystkich?
Przecież w tym schemacie osoby bezwyznaniowe są pozbawione wolności w tej przestrzeni publicznej.
Wszyscy, którzy chcą poczuć powiew wolności w tej przestrzeni publicznej powinni jednym głosem wołać o powstrzymanie tej natarczywości "jedynie słusznej ideologii".
Będąc ateistą, chciałbym czuć się swobodnie w przestrzeni publicznej i nie być stale narażany na widok naćkanych wszędzie symboli religijnych i słuchanie bajek, które niczego nie w noszą w rozwój społeczny.
Biorąc pod uwagę fakt, że wszystko jest procesem w czasie, osoby bezwyznaniowe powinny rozpocząć po mału ograniczać obecnosć religii w przestrzeni publicznej i zacząć od szerzenia tezy, że religia jest tylko i wyłącznie domeną życia prywatnego, które można osadzić jedynie w obrębie świątyń i domów prywatnych.

Komentarze

Czym w istocie jest religia?

Czym w istocie jest religia?

"Neutralność światopoglądowa" w oczach ateisty jest absurdem.

Ateistyczna rodzina kieruje się ku szczęściu.