Metafizyka i ontologia są pułapką filozoficzną zastawioną przez religię.
Na samym wstępie chce się przyznać, że sam wpadłem w tę pułapkę będąc już ateistą.
Ale od czego jest rozum i analiza?
Od dłuższego czasu nurtował mnie Arystoteles i dopiero teraz doszedłem do wniosku, że to on zastawił pułapkę intelektualną w postaci swego dzieła "Metafizyka".
Arystoteles prowadził swoje rozważania o rzeczywistości, której częścią była religia (mitologia grecka), więc musiał uwzględnic to w swoich wnioskach. Dlatego sprytnie stworzył pojęcie "byt", aby w jego ramach można było ujać "wszystko". Intencje miał dobre, gdyż wiedząc, że jest tyle pytań bez odpowiedzi, chciał "na zapas" uchylić drzwi do dociekań.
Jednak następne pokolenia filozofów przyjęły metafizykę za punkt odniesienia i na zgubę człowieka przyjęła ją równiż "filozofia chrześcijańska".
Arystoteles dał ludziom potężne narzędzie do manipulowania pojęciem "byt", ponieważ obserwując "byty materialne" mógł w tym zbiorze "bytów" umieścić "byty niematerialne".
I tu rozpoczął się konflikt, gdyż "byty materialne" są doświadczalne , a "byty niematerialne" są jedynie przedmiotem hipotez, których nie można doświadczać, czyli udowodnić.
Moje przeoczenie polegało na tym, że pojęcie "byt" przesłoniło mi ważniejsze i źródłowe pojęcie, jakim jest "istota". Dlaczego? Ponieważ metafizyka i ontologia każdy "byt" określa jako istotę i formę, co wymusza na nas przyjęcie pojęcia "byt" jako aksjomat. W ten sposób "byty niematerialne" stały się nieodłączną częścią rzeczywistości.
Czas najwyższy, aby tę pępowinę konfliktu intelektualnego odciąć od matki rozumu. Trzeba stanowczo odrzucić Arystotelesa i całą filozofię, która opiera się na metafizyce i ontologii "bytu".
Trzeba się skupić na pojęciu "istota", które dla mnie jest wyrażeniem całej materii, czyli "istotą" jest to, co jest materią, a że nie materia nie istnieje, więc "istotą" jest wszystko co nas otacza.
"Istota" przybiera różnorodne formy, i tak człowiek jest istotą, jako żywy organizm rozumny, cała pozostała fauna i flora jest istotą organizmów żywych, a pozostała materia jest istotą nieożywioną.
W takiej rzeczywistości nie ma miejsca na "byty niematerialne", czyli ateiści mogą spać spokojnie.
Komentarze
Prześlij komentarz