Religijna pokora przeradza się w dominację.
Jak definiuje słowo "pokora" Słownik języka polskiego?
Otóż,
Pokora to
1. «świadomość własnej niedoskonałości»
2. «uniżona postawa wobec kogoś»
Zobaczmy jak religie wpłyneły na znaczenie tego słowa.
Jeżeli mam być świadomy swoich niedoskonałości, to co ma być źródłem mojego dobra, które chcę czynić innym?
Moje słabosci nie powinny przesłaniać dobra, które mimo słabosci jest we mnie i moim zadaniem jest uzewnętrznianie go.
Jeżeli mam mieć uniżona postawę wobec kogoś, to czy mam pochwalać czyjeś słabości?
Milczenie wobec zła niczego nie buduje, a wręcz przeciwnie burzy wszystko wokół.
W tej definicji pokory, która jest powszechnie przyjęta, religie wymagają takiej pokory od wiernych, aby ci cały czas widzieli w sobie "grzeszną naturę" oraz darzyli "szacunkiem" duchownych, którzy swoją pokorę pokazują jedynie przy ołtarzu by pokazać "wielkosć Boga", wobec którego mają być pokorni.
Do czego prowadza takie podwójne standardy?
Oczywiście do dominacji.
"Pokora" duchownych, oparta na "potędze Boga", ma dominować nad pokorą wiernych, a to sprawia, że duchowni wytykają wszelkie niedoskonałości wiernym, a swoje chowają pod szaty liturgiczne.
Warto w tym miejscu zwrocić uwagę na termin "pobożny ksiądz", taki z "powołania".
Gdyby wierni mieszkali z takim księdzem na plebanii, to raczej rozczarowali by się, bo czym innym jest "posługa kapłańska" w światyni i innych miejscach publicznych, a czym innym jest prywatne życie takiego księdza, który ma takie same potrzeby, jak jego wierni.
Duchowni zarażają taką pobożnością swoich wiernych i ta choroba rozprzestrzenia się, a wierni w swoim codziennym życiu pałają żądzą dominacji.
Tak więc, jeżeli duchowni wzywają Cię do pokory, to oznacza tylko jedno - chcą nad Tobą dominować, byś w tym akcie wyraził swoje posłuszeństwo i poddaństwo.
W następnym poście rozszeże pojęcie pobożności, bo ta wyrządza wiele krzywd ludziom.
Komentarze
Prześlij komentarz