"Droga do Boga" - drogą donikąd.

Religie w sprytny sposób wykorzystują alegorię drogi do tego, by zniewolić umysły swoich wiernych.
Wiekszość ludzi drogę kojarzy sobie że ścieżką, na której są drogowskazy, ale tak jak w systemie komunikacyjnym jest to naturalne, to jednak w sensie "ścieżki życia" zapominają, że te drogowskazy tworzą inni ludzie nie koniecznie zgodnie z dobrem ogółu.
To dlatego religie wykorzystują system nakazowo - zakazowy, który ma prowadzić do jedynie słusznego celu, czyli "Boga".
Dramatem jest to, że duchowni dowolnie interpretują sobie te nakazy i zakazy, bo ludzie religijni stają się nieszczęśliwi, gdyż muszą udawać "szczęście płynące od Boga".

Dlaczego taki system nakazowo - zakazowy jest najprostszym sposobem do manipulacji?
Ponieważ w ten sposób oddala człowieka od naturalnych "drogowskazów".
Tak jak w terenie możemy bez drogowskazów trafić w odpowiednie miejsce, czyli wystarczy wiedzieć gdzie jest północ, tak w życiu można kierować się naturalnymi wskazówkami.
Posłuże się prostymi przykładami:
Kiedy odczuwam głód - jem.
Kiedy odczuwam pragnienie - piję.
Kiedy jest mi zimno - ogrzewam się.
Kiedy jestem zmęczony - odpoczywam.

A co robią religie?
Mówią nam co mamy jeść, pić, czym się ogrzewać i jak odpoczywać. Jakie mamy skutki?
Rzesza głodujacych i spragnionych, wielu umierających z zimna i z przepracowania.

Każdy człowiek wie najlepiej, co jest dla niego dobre, i jeżeli tym swoim dobrem nie przynosi straty innym jest na ścieżce samospełnienia, które sprawi, że w ostatnim tchnieniu życia ostatnią myslą będzie ta o szczęściu.

Dlatego trzeba odrzucić "moralność", o czym napiszę w następnym poście.

Komentarze

Czym w istocie jest religia?

Czym w istocie jest religia?

"Neutralność światopoglądowa" w oczach ateisty jest absurdem.

Ateistyczna rodzina kieruje się ku szczęściu.